Karbon

Karbon około półtoraroczny młodzieniec w typie TTB i doga argentyńskiego. Waga ciężka: 30+ . Mieszka w domu tymczasowym pod Warszawą.

Karbon jest pięknym dorastającym samcem, niestety całkiem głuchym (potwierdzone badaniem). Radzi sobie jednak naprawdę dobrze. W domu miewał problemy z zostawaniem samemu, co objawiało się niekiedy marudzeniem, ale zrobił już w tym zakresie postępy i w tej chwilo zostaje sam bez większych problemów, a do tego umie korzystać z transporterka (w którym spędza spokojnie noc).

W stosunku do ludzi jest super. Dawno nie mieliśmy tak miłego wobec dwunożnych psa – który autentycznie lubi wszystkich i małych i dużych, a nawet tych chwilowo goszczących na jego terenie. W ogrodzie lub puszczony luzem na ogrodzonym terenie bardzo fajnie się zachowuje, lubi bawić się i przytulać, a co ważne, umie też zająć się sobą.

Mógłby zamieszkać z suczką, ale wymagałoby to procesu zapoznania (mądry nierywalizujacy samiec jest do rozważenia). Koty goni, raczej nie w celach konsumpcyjnych, po prostu uciekający kitek silnie go ekscytuje (aczkolwiek dla drugiej strony ma prawo być to trudne i stresujące).

Karbon ma niestety problemy z alergią musi niekiedy brać apoquel oraz jeść odpowiednią karmę (Grain Free Jagnięcina z batatami).

Największy kłopot sprawiają mu spacery. Miasto na tym etapie to dla niego dramat. Został zabrany ze wsi, z gospodarstwa, kompletnie nie odnajduje się w ruchu ulicznym. Wszystko go zaskakuje – nie słyszy zbliżającego się auta, tylko widzi je znienacka. Potrafi się mocno nakręcić w związku z różnorodnymi bodźcami, szczególnie jeżdżącymi samochodami, ciągnie wtedy i wokalizuje, a przy jego masie to udręka nie tylko dla niego samego, ale również dla opiekuna (ręce urywa).

Szukamy zatem dla chłopaka domu na wsi, która wyciąga z niego te najlepsze cechy. Oczywiście ze szczelnie ogrodzonym terenem. I oczywiście takiego, który z psem regularnie udaje się na spacery po bezdrożach, a nie tylko wypuszcza na działkę (jeśli preferujecie wyłącznie to drugie, pls nie piszcie do nas 🙂 ).

Jak zaznaczyliśmy wyżej, Karbon ma szansę zamieszkać z przyjazną łagodną i stabilną suczką (ale też taką, która będzie umiała postawić temu olbrzymowi pewne granice – by nie zostać zdeptaną).

Karbon może również zamieszkać ze starszymi dziećmi. Nie ma w nim cienia agresji. Ale jest psem, który nie słyszy, więc będzie potrzebował wiele uważności w relacjach z rodziną, zrozumienia i dbania o jego potrzeby. A także sporo edukacji.

Mimo jego fajnego stosunku do ludzi, będziemy szukać kogoś, kto nie zafunduje mu w pierwszym miesiącu czy dwóch najazdu znajomych i familii, tylko da mu czas na osadzenie się w nowych warunkach. Kogoś, kto zadba o relacje z młodszymi członkami rodziny (jeśli takowi będą) i nie pozwoli na traktowanie psa jak zabawki. Pokaże fajne, spokojne życie oraz ciepło domowego ogniska, którego ten biedak nigdy nie zaznał.

Karbon jest już wykastrowany.

Prosimy, pamiętajcie, że nasz proces adopcyjny może wymagać kilku spotkań na miejscu i poznawania się z psem pod Warszawą.

Przed dokonaniem zgłoszenia zachęcamy do odwiedzenia zakładki ADOPCJA i poznania procedury adopcyjnej.
 
Kolejnym krokiem, a jednocześnie wymogiem jest wypełnienie formularza: https://amstaffazyl.pl/ankieta-adopcyjna/ 
 
Jeśli macie wątpliwości, czy dysponujecie odpowiednimi warunkami, warto zadać nurtujące Was pytanie przed jego wypełnieniem. Można to zrobić na PW Facebooka.
 
Prosimy Was o uważne czytanie ogłoszenia adopcyjnego, odpowiadamy wyłącznie na zgłoszenia pasujące do jego treści.

Pomóż azylakom!

Ta strona obsługuje pliki cookies.