Maniek

Oto on! Rudy, z klasą i szuka własnego domu 😉

O Marianie w skrócie: dojrzały, około 10-letni, starej daty dżentelmen, który akceptuje przyjazne, grzeczne psy, rokuje do wprowadzenia do kota (o ile ten nie będzie zanadto uciekający i wrogi), ze spokojem znosi obecność gryzoni. Maniek jest karny, współpracujący, miłosny wobec ludzi, którym zaufa, ale niekoniecznie pasujący do domu, gdzie sporo się dzieje, bywa wielu obcych i panuje atmosfera wiecznego party. Maniek ma bowiem swoją historię, a jednym z jej wątków jest brak troski, libacje i kiepskie traktowanie. Marian jest wzorowy u weterynarza, przyuczony do kennel klatki, kagańca. Uwielbia bieganie (dawkowane) oraz zabawy piłeczką. Jest psem bardzo wrażliwym, przywiązanym do swojego przewodnika. Jego kontakt z gośćmi powinien być kontrolowany i z pewnością niezbyt czuły, bo przyparty, choćby najszczerszą acz wciąż obcą, miłością do ściany Maniek może skorzystać ze swego zęba. Ze względu na powyższe jego nowy dom powinien być tym bez małych dzieci, jednak rozsądni nastolatkowie, mądrze poprowadzeni pod okiem świadomych i odpowiedzialnych dorosłych, mają szansę zyskać Maniową aprobatę. Mieliśmy na początku nieco walki z zapaleniami pęcherza naszego gwiazdora, które, jak możemy się domyślać, wzmagał także stres. Jednak na ten moment sytuacja jest opanowana. A Marian w pełni zdrowia jest psem czystym, domowym i pięknie towarzyszącym człowiekowi w codzienności.

Zachęcamy gorąco do jego adopcji. Zapraszamy osoby spokojne, o stabilnej sytuacji życiowej, które chciałby mieć takiego fajnego, wciąż żwawego towarzysza jak Manio. Na samym dole znajdziecie info o warunkach i sposobie adopcji 😊

A tak pisze o Mańku jego dom tymczasowy! Fantastyczna relacja dla zainteresowanych, o tym, jak żyje się z Marianem 😊
Przeważnie pieszczoch, a czasem łobuz, no ale wiadomo, łobuz kocha najbardziej. Poza tym Maniek jest klasycznym łamaczem serc: nienaganna sylwetka, powłóczyste spojrzenie wielkich oczu, potężny, niski głos.

Typowy dzień z Mańkiem wygląda tak: budzimy się na skraju materaca, podczas gdy jaśniepies rozwalony na środku śni sobie w najlepsze o bieganiu. Kiedy człowiek gotowy jest do spaceru, Maniek to wyczuwa i wstaje cały radosny. A spacery Maniek lubi: na smyczy chodzi ładnie, choć zawsze przodem, reaguje na imię i nie marudzi, a kaganiec nosi bez strojenia fochów. Czasem na spacerach spotykamy inne psy, z większością z nich Maniek chce się bawić (najchętniej w berka), niektóre ignoruje, a w nielicznych przypadkach skory jest do bójki (choć zazwyczaj to nie Maniek jest inicjatorem).
Na spacerze Maniutek co chwilę sprawdza, czy stan liczbowy człowieków się zgadza i czy żaden nie zginął po drodze.
Po spacerze są ćwiczenia ze śpiewu (czytaj: karmienie) na sam widok michy i wpadających do niej pyszności Maniek zaczyna koncert: czasem zawodzi lirycznie i wysoko jak wczesna Lipnicka, a czasem od razu daje Nergalem. Inne okazje do śpiewu to: komunikacja publiczna albo bezruch na spacerze (np. kolejka w aptece), czyli zawsze kiedy pies Maniek stoi w miejscu, a wolałby się ruszać, komunikuje to światu zawodząc rzewnie; no i dzwonek do drzwi – to z kolei okazja, żeby uderzyć Kiepurą. Szczekania na dzwonek jest dużo, towarzyszy mu duże pobudzenie i atmosfera sensacji.
Generalnie Maniek nie jest najlepszym przyjacielem nowych osób, potrzebuje przestrzeni i czasu, żeby ochłonąć i sam decyduje, kiedy położy nowej osobie łeb na głowie wyrażając niemy komunikat „teraz głaszczaj”. Choć Maniek uwielbia być blisko swoich ludzi przez cały czas, to nie ma problemu z tym, żeby zostać w innym pokoju. Kiedy ludzie pracują, to Maniek zajmuje się piłeczką albo oddaje drzemaniu na najbliższym dostępnym łóżku (ważne: poduszek nigdy nie za dużo!).

Maniek układa się tak, żeby przylegać do człowieka jak największą powierzchnią ciała. W końcu idziemy spać, Manio na honorowym miejscu w środku, skromnie zwinięty w kłębek – dopiero w środku nocy wyciąga się na całą długość i galopuje jak na Wielkiej Warszawskiej.
I jeszcze kilka ważnych szczegółów: Maniutek zachowuje czystość i bardzo ładnie zostaje sam w domu (czasem w kennelu, który lubi) – nie niszczy i nie wokalizuje. Tymczasowo mieszka ze starszą suczką Lulu – w toku dyplomatycznych psich negocjacji wypracowano postawę życzliwego ignorowania się, którą obie strony szanują. W domu są też dwie szczurzyce, na które Maniek lubi czasem popatrzeć stojąc przed klatką, ale nie jest zainteresowany nimi jako posiłkiem (albo naprawdę dobrze udaje).

 

Jak zawsze warunkiem udziału w procesie adopcji jest wypełnienie ankiety przedadopcyjnej. WYBRANE domy zaprosimy na spotkania. 

Zanim się zdecydujecie, poznajcie nas. O procesie adopcyjnym Azylu przeczytacie tu: https://amstaffazyl.pl/adopcja-krok-po-kroku/ 

 

Wirtualnym opiekunem Mańka jest grupa:

Porady dla właścicieli TTB i innych ras psów