Dom Tymczasowy (DT) to jedna z najważniejszych, a zarazem najtrudniejszych form pomocy. Ale pomimo wielu trudów, daje mnóstwo satysfakcji.

Dlaczego domy tymczasowe są dla nas tak istotne?

Ponieważ to właśnie domy tymczasowe są najcenniejszym źródłem informacji o naszych podopiecznych. Dopiero tam tak naprawdę dowiadujemy się, z jakim psem mamy do czynienia, odkrywamy jego charakter, przyzwyczajenia i obyczaje.

Ocena psa przebywającego w schronisku jest trudna, w niektórych przypadkach nawet niemożliwa. Wynika to z faktu, że zwierzęta schroniskowe muszą adaptować się do warunków, w jakich przychodzi im żyć. Mogą być spragnione kontaktu z człowiekiem lub odwrotnie, przytłoczone hałasem i natłokiem obcych ludzi, znudzone przesiadywaniem w boksie, nierzadko trawione smutkiem i desperacją. Dopiero w domu, z człowiekiem odżywają i pokazują swoje prawdziwe oblicze.

Psy przebywające w schronisku mogą zachowywać się zupełnie inaczej niż później w domu. Zmiana ta może być zmianą na lepsze, ale równie dobrze może być zmianą na gorsze. Trzeba to zawsze brać pod uwagę.

Dzięki DT możemy pozyskiwać stałe, rzetelne informacje, a co za tym idzie skuteczniej szukać domów stałych i pomagać w dopasowaniu konkretnego psa do danej rodziny, co zawsze zwiększa prawdopodobieństwo sukcesu adopcji. Ponadto, w warunkach schroniskowych, bardzo trudno jest odpowiednio zdiagnozować zdrowie psa nie wspominając nawet o leczeniu, które jest kluczowym aspektem przygotowania czworonoga do nowego, lepszego życia. Bez domów tymczasowych mamy niestety często związane ręce.

Jakie warunki muszę spełnić aby zostać domem tymczasowym?

Przede wszystkim musisz kochać psy i chcieć pomóc. Nie ukrywamy, że zazwyczaj poszukujemy domów, w których nie ma innych czworonogów. Wynika to z chęci uniknięcia nieprzyjemnych sytuacji, kiedy to psy nie zaakceptują się, co może prowadzić do spięć. Socjalizacja psów jest procesem czasochłonnym i wymagającym doświadczenia, dlatego dla komfortu naszych wolontariuszy i psów szukamy zazwyczaj domów bezpsiowych.

Z podobnych względów zależy nam również, aby w domu nie było małych dzieci. Psy z którymi pracujemy (teriery typu bull) są silne i zazwyczaj żywiołowe, a co za tym idzie mogą, ekscytując się, zrobić krzywdę małemu brzdącowi.

Mile widziane jest doświadczenie w kontaktach z TTB, które pozwala zapewnić komfort obu stronom, gwarantując bezpieczeństwo ludziom i zwierzętom. Jako fundacja zawsze dobieramy psa do możliwości osoby, która ofiarowuje DT!

Czy jako dom tymczasowy ponoszę koszty utrzymania psa?

Absolutnie nie! Wszystkie koszty utrzymania psa – karma, opieka weterynaryjna, pielęgnacja są naszą (Fundacji) odpowiedzialnością. Dom tymczasowy ma za zadanie jedynie opiekę nad swoim podopiecznym, obserwację i zbieranie wszelkich istotnych informacji, które dadzą nam lepszy obraz psa oraz leczenie, czyli podawanie lekarstw, wizyty u wskazanych umówionych lekarzy etc.

Oczywiście nasi wolontariusze mają możliwość pomocy w utrzymaniu psa, jest to jednak całkowicie dobrowolne.

Jaką mam pewność, że nie zostanę pozostawiony z psem bez pomocy?

Z każdą osobą, która ofiarowuje dom tymczasowy dla naszego podopiecznego, podpisujemy umowę. Jest to oficjalna umowa cywilnoprawna, według której pies wciąż pozostaje własnością fundacji i to my jesteśmy za niego odpowiedzialni. Jest to sposób na zabezpieczenie zarówno nas, psa oraz osoby dającej DT.

Po podpisaniu takiej umowy DT może spać spokojnie, nie obawiając się, iż zostanie pozostawiony sam sobie.

Na koniec – słów parę o byciu domem tymczasowym.

Dom tymczasowy to duża odpowiedzialność i często ciężki kawałek chleba. To trzeba powiedzieć sobie uczciwie i otwarcie. Do naszego domu trafia pies, o którym jeszcze nie wszystko wiemy, nie jesteśmy pewni, jak zaaklimatyzuje się w nowym otoczeniu. O czworonoga trzeba odpowiednio zadbać, zapewnić mu odpowiednią dawkę ruchu, w miarę możliwości również nauczyć pewnych rzeczy. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie jest to łatwe.

Wiele osób wstrzymuje się z pomocą właśnie z tych względów i jest to całkowicie zrozumiałe. Jest to decyzja, której nie sposób podjąć „na szybko”. Musi to być świadomy i przemyślany krok.

Możemy jednak zapewnić, że jeśli zdecydujecie się na niego, będzie to wspaniała przygoda. Przygoda, w której nie będziecie sami. Bardzo poważnie traktujemy pomoc naszym wolontariuszom. Wy pomagacie naszym podopiecznym, naszym obowiązkiem jest pomóc wam w każdy możliwy sposób.

Często marzymy o czworonogu, ale nie mamy w danym momencie możliwości by go utrzymać i zdeklarować się na stałe bo przykładowo nie jesteśmy pewni, czy podołamy wspólnemu życiu z psem. DT to świetna alternatywa dla takich osób. Dostajemy szansę życia z psem, poznawania go, cieszenia się wspólnie spędzanym czasem, nie ponosząc podstawowych kosztów utrzymania takich jak karma, czy leczenie.

Jest to również świetny sposób na zbieranie bezcennego doświadczenia w postępowaniu ze zwierzętami i sprawdzenia się w codziennej opiece nad nimi. My wszyscy przechodziliśmy tę drogę, zaczynaliśmy przecież nie mając wielkiego doświadczenia i każdego dnia uczyliśmy się od naszych podopiecznych czegoś nowego. Wy również możecie gromadzić tę wiedzę, przyswajać ją i stawać się bardziej świadomymi opiekunami swoich czworonogów.

Na koniec warto wspomnieć jeszcze o tym, że bycie domem tymczasowym jest genialnym sposobem na to, aby najzwyczajniej na świecie pomóc też sobie. Nawet w najgorszy dzień, kiedy wszystko rysuje się w czarnych barwach, patrzymy na naszych podopiecznych, myśląc o tym, że ten pocieszny, zerkający na nas z miłością psiak, gdyby nie my siedziałby w tym momencie za schroniskowymi kratami. Nie sposób nie poczuć się wtedy lepiej. Chociaż na krótką, ulotną chwilę stajemy się bohaterami. Nie dla całego świata, ale dla tego jednego, jedynego psa, któremu zmieniliśmy cały świat na lepsze.

Szukamy osób, które zechcą podzielić się swoim sercem i kątem w domu z psami przebywającymi pod naszą opieką oraz tymi, o których informacje napływają do nas w trybie pilnym, a my bez zaplecza domów tymczasowych, nie możemy im pomóc. Bez DT, bez was nie możemy pomagać tak skutecznie jak byśmy chcieli. Zarówno my, jak i psy potrzebujemy was. Potrzebujemy pomocy, by móc pomagać!