Z Lolkiem spacerujemy od kilku miesięcy i póki co możemy powiedzieć, że jest to kochający ludzi, ale niewychowany psiak. To taki chłopek-roztropek. Nie umie chodzić na smyczy i plącze się pod nogami Spacery wywołują w nim ogromną ekscytację. Lolek kocha trawę – leżenie w trawie, tarzanie się w trawie, skubanie trawki Wygląda wtedy jakby był najszczęśliwszym psem na świecie. I chyba coś w tym jest, bo Lolek zdaje się być psem o którego nigdy nikt nie zadbał. Nikt nie uczył, nie leczył. Lolek uwielbia kontakt z człowiekiem. Liże ręce, przytula się, rozdaje buziaki. Każdy dotyk to dla niego coś wyjątkowego. Bywa jednak, że emocje przysłaniają Lolkowi nieco rozum i zapędza się w skakaniu na człowieka. Jednak skorygowany przestaje.

Biedny był ten nasz Lolek… ale teraz mamy nadzieję, że odmieni się jego los.

Lolek nie akceptuje innych psów. Jest małym prowokatorem. Na spacerach nakręca się na psy, ale pracujemy nad tym. Warto zaznaczyć, że kiedy jeden z większych psów schroniskowych wystartował do Lolka ten schował się za nogami swojego wolontariusza Więc z tą odwagą to różnie. Lolek ewidentnie mierzy siły na zamiary.

Lolek został wykastrowany. Ma problem z przednią prawą łapką, prawdopodobnie zwyrodnienie stawu łokciowego.

Lolek szuka cierpliwego, konsekwentnego (ze względu na braki wychowawcze), odpowiedzialnego domu. Domu, który będzie o niego dbał, troszczył się, leczył oraz uczył, ale przede wszystkim kochał.

Lolek musi być jedynakiem.

Kontakt w sprawie adopcji 660 005 775

Osoby chętne adoptować psa, zapraszamy na wspólny spacer do schroniska. Jednym z warunków adopcji psa w typie rasy amstaff są obowiązkowe trzy spacery z wybranym psem, w celu poznania przyszłego pupila. Pies jest własnością schroniska. Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt na Paluchu ul. Paluch 2, 02-197 Warszawa.

Zobacz też