Skąd się wzięliśmy, co robimy, do czego dążymy?

Na świecie jest wielu pozytywnych wariatów, ludzi zakręconych, mających pasje i realizujących je niezależnie od przeciwności losu. Także z poświęceniem własnego czasu i środków. My – ekipa Amstaff Azyl – z całą pewnością należymy do tego grona osób.

Mamy wspólne korzenie, a łączy nas miłość do terierów typu bull. Los był dla nas łaskawy i pozwolił nam parę lat temu spotkać się i zaprzyjaźnić. Większość z nas zna się już bardzo długo z warszawskiego schroniska na Paluchu. To tam przyjeżdżaliśmy na spacery z bezdomnymi bullowatymi. Część do tej Paluchowej grupy dołączyła niedawno, ale wszystkich cechuje to samo –  kochamy TTB.

Jako wolontariusze w schronisku pomagaliśmy bezdomnym psom, opiekując się nimi, socjalizując i szukając domów. Część z nas współpracowała również z innymi fundacjami, prowadząc domy tymczasowe. Wymienialiśmy doświadczenia, uczyliśmy się od psów i siebie nawzajem, czerpaliśmy z doświadczenia innych, ale ciągle chcieliśmy więcej. Marzyliśmy o tym, aby móc uratować jak najwięcej psów, lepiej pomagać, działać skuteczniej. Wciąż mieliśmy niedosyt. Dyskusje, wspólne spotkania, spacery z naszymi psami, różnorodne akcje, czasem bardzo trudne interwencje, czasem wspaniałe i wzruszające chwile, jak spotkania z byłymi podopiecznymi doprowadziły nas do momentu, w którym trzeba było podjąć męską decyzję.  Czas się formalnie zorganizować!

W marcu 2014 roku powołaliśmy nieformalną jeszcze grupę Amstaff Azyl, która działała głównie na rzecz psów w schronisku na Paluchu. Jednak napływało do nas coraz więcej apeli o pomoc, także spoza Warszawy. Utworzyliśmy oddział Amstaff Azyl przy fundacji Mikropsy, co pozwoliło nam w sposób jasny i przejrzysty zbierać fundusze na pomoc dla podopiecznych. Zdobyliśmy też wstępną wiedzę i doświadczenie na temat prowadzenia fundacji. Poznaliśmy możliwości i ograniczenia funkcjonowania tego typu organizacji. Za to wspólne doświadczenie bardzo dziękujemy naszym przyjaciołom z Mikropsów. W tym czasie do naszej grupy zaczęli dołączać nowi członkowie, którzy wspierali nas energią i pomysłami , pchając do dalszego działania.

Wreszcie w styczniu 2015 r. po wielu przeciwnościach i długich godzinach spędzonych nad papierami, Krajowy Rejestr Sądowy nadał numer Fundacji Amstaff Azyl i rozpoczął się nowy, najważniejszy okres naszej działalności – staliśmy się samodzielną i autonomiczną organizacją.

To dla nas wielkie szczęście móc działać i prowadzić Fundację Amstaff Azyl, ale czujemy też ogromną odpowiedzialność. Odpowiedzialność za psy, którymi się opiekujemy, a także wobec ludzi, którzy nas wspierają. Dlatego za cel postawiliśmy sobie profesjonalne, etyczne i przejrzyste działania. Chcemy nie tylko pomagać ratując psy w potrzebie, ale także edukować, łamać stereotypy związane z rasą i uświadamiać właścicieli psów, jak radzić sobie z problemami, które mogą się pojawić na ich wspólnej drodze z TTB.